Czy warto inwestować w złoto?

Inwestowanie to temat rzeka, a pytanie, w co zainwestować swoje oszczędności, zadaje sobie w tej chwili miliony Polaków. Naprawdę przykro patrzeć na lokaty czy konta oszczędnościowe, bo ich oprocentowanie jest po prostu żenująco niskie. Najpopularniejszym wyborem inwestycyjnym niezmiennie, od wielu lat, pozostaje mieszkanie na wynajem. Blokadą może być tu wysoka cena wejścia. Może jednak zacząć od czegoś mniejszego? Co powiecie na złoto?

Dlaczego warto?
Transakcja jest bardzo prosta i nie wymaga praktycznie żadnej specjalistycznej wiedzy. Spokojnie można stwierdzić, że osoba, która przynajmniej raz dokonywała zakupów w sklepie internetowych, da sobie radę. Nie ma też żadnego problemu ze śledzeniem losów naszej inwestycji. Obserwujemy tylko jeden wykres i sprawdzamy, jaki jest kurs jednego kruszcu. W przypadku zakupu akcji czy funduszu sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana i dla osoby mniej doświadczonej może to być problem. Dodatkowo złoto to synonim luksusu, a jego posiadanie świadczy o pewnym prestiżu i klasie.

Stabilność

Przede wszystkim, złoto to stabilna inwestycja. Żyjemy w niespokojnych czasach i ostatni rok, z wszystkimi działaniami związanymi z przeciwdziałaniem pandemii, pokazał nam to wyjątkowo dobitnie. Rządy państw bardzo swobodnie ograniczały nasze prawa, a to, czy wszelkie przywileje odzyskamy, pokaże dopiero czas. Nie dość na tym, jedynym pomysłem na załatanie dziur w budżetach państw jest w tej chwili po prostu dodrukowanie pieniądza. Ograniczone zaufanie do rządu i banku centralnego powinno być dla nas w tej chwili oczywiste, a jedno, co jest pewne, to to, że złota nie da się „dodrukować”.

Ochrona kapitału

Przez tysiące lat złoto znaczyło tyle samo co pieniądz i można było kupić za nie wszystko i w każdym miejscu na ziemi. Co więcej, nawet kiedy nauczono się drukować pieniądze, nadal wielobarwne papierki zabezpieczane były złotem przechowywanym w bankach centralnych. Dopiero kosztowna pierwsza wojna światowa zachwiała tym systemem. Po prostu, złota na świecie było i jest zbyt mało, zdecydowanie mniej niż papierowych pieniędzy, które krążą z rąk do rąk. Co więcej, papierowy pieniądz nie tylko zajada inflacja, ale też jego losy pozostają w rękach nie zawsze kompetentnych osób, które po prostu dowolnie sterują ilością, zarządzają denominację czy wymiany walut. W przypadku złota takiego zagrożenia nie ma. To proste, załóżmy, że twój dziadek i dziadek twojej żony, dysponowali przed wojną takim samym kapitałem. Dziadek żony postawił na gotówkę i akcje, a twój kupił złoto i zakopał w ogródku. Już rozumiesz, który z nich, był bardziej zapobiegliwy?

Zyskowność w długim terminie

Co więcej, ściśle ograniczona ilość złota, które na świecie jest, zapewnia stabilność, a właściwe stały, systematyczny wzrost jego ceny. Około połowy złota istniejącego na świecie to biżuteria, trzydzieści procent mają banki centralne, a około dwudziestu prywatni inwestorzy. Złota nie przybędzie, bo jego zasoby są ściśle określone, sytuacja zbadana, a wydobycie coraz kosztowniejsze. Jest raczej pewne, że moda na złote pierścionki nie przeminie, a banki nie pozbędą się zapasów. W długim terminie złoto drożeje i jest to sytuacja stała.

Jak inwestować?

Można rzecz jasna kupić certyfikaty, zainwestować w fundusze, które odwzorowują wartość złota, kupić akcje kopalni, a nawet poszukać kolejnego Amber Gold. Tyle tylko, że aby nasza inwestycja miała jakikolwiek sens, trzeba postawić na złoto fizyczne takie, które możemy wziąć do ręki. Inwestorzy mają do wyboru złote monety, wybijane w wielu krajach tzw. monety bulionowe i sztabki złota. Najpopularniejsze monety bulionowe ważą jedną uncję, czyli około 31 gramów, sztabki są zdecydowanie większe. Zakup monety nie wymaga więc wielkich pieniędzy, a może być początkiem do budowania zdywersyfikowanego portfela inwestycyjnego.

Zobacz wszystkie artykuły